Praca

Środa, 16 grudnia 2009 · Komentarze(1)
Dzień jak co dzień do momentu wyprawy do Pabianic, gdzie w drodze powrotnej rower odmówił współpracy coś zatarło w suporcie albo tylnej piaście...do ikei prędkość średnia 10-12 km/h... pedałami kręciło się jakbym jechał pod stromą górke. a później spacer do Jana Pawła gdzie miałem się spotkać z transportem do domu... masakra

Praca (zimowo)

Poniedziałek, 14 grudnia 2009 · Komentarze(0)
Spoglądam rano przez okno i widzę śnieg....pierwsza myśl #@$!$@@!# a druga że będzie wesoło :)
Pierwszy kurs z paczką 10 kg. Przy ostatnim bliskie spotkanie 3 stopnia z Oplem Omegą (na szczęście obaj wolno jechaliśmy i nic się nikomu nie stało)

Sobotnio wieczornie

Sobota, 12 grudnia 2009 · Komentarze(0)
Kategoria Po mieście
Wieczorna jazda po mieście na korepetycje i z powrotem :) bez szału

Vmax - 47,56 km/h

Praca

Środa, 9 grudnia 2009 · Komentarze(0)
Cały dzień jakieś przygody z kierowcami...i w końcu doszedłem do wniosku, że niektórzy ludzie nie mają wyobraźni. Hitem był kierowca taksówki który zablokował wjazd na budowę na Pomorskiej...sam chyba skoczył do sklepu...
Ostatni kurs w okolice Mileszek, ale i tak miło się jeździło

Praca

Wtorek, 8 grudnia 2009 · Komentarze(1)
Powrót do pracy.
Jeździło się przyjemnie mimo porannej mgły. Pierwszy kurs na Św.Teresy/Szczecińska, później spokojniej po centrum, raz dalej na południe.

Vmax - 46.74

Po chorobie

Poniedziałek, 7 grudnia 2009 · Komentarze(0)
Kategoria Po mieście
Po zaleczeniu zapalenia gardła i grypy(czy cokolwiek to było) spokojny rozjazd przed pracą. Cały dzień lekka mżawka. No i w znów mam licznik :)

Vmax - 44.73

Niedziela

Niedziela, 8 listopada 2009 · Komentarze(0)
Kategoria Po mieście
Wycieczka do EC1 pozwiedzać przed zamknieciem.

praca

Środa, 4 listopada 2009 · Komentarze(3)
Nadal bez licznika....
Zimno...wiatr...a później śnieg...
Najciekawszym kursem była wycieczka do Zgierza z 15 kg na plecach...będąc przy pojezierskiej dostałem tel że musze wrócić bo klient zapomniał o jednym pudełku...podjechał wtedy do firmy zważyć paczke i tak sie złozyło że kolega jechał bardzo po drodze z innym kursem samochodem :)

praca

Wtorek, 3 listopada 2009 · Komentarze(2)
Odległość mocno przyblizona ponieważ na 40 km straciłem kabel przy liczniku (sprawa podejżana bo wyglądało to na przecięcie na postoju) jazdy było dużo i wszędzie chociaż wiatr wszystko mocno utrudniał.

troche na uczelni, troche w pracy

Poniedziałek, 2 listopada 2009 · Komentarze(0)
W końcu kupiłem licznik :)

Rano na uczelnie, później do pracy, gdzie na poczatek krótki ekspres a później wycieczka do Nowosolnej( gdyby nie wiatr to jechałoby sie chyba nawet przyjemnie) później prwrót na uczelnie. I na koniec zapalić znicz przy Duchu roweru.

Prędkość max zaniżona bo powyżej tej prędkości licznik przestał działać :)