Masa krytyczna
Piątek, 25 września 2009
· Komentarze(0)
Kategoria Po mieście, Z aparatem
dzisiaj miał być ostatni dzień w pracy, więc poranek był już z założenia udany. Zaspałem i musiałem mocno nadganiać. Niestety pod koniec dnia okazało się, że czekają mnie jeszcze ze dwa dni pracy...ale nic to, dam rade.
Po pracy pojechałem na Piotrkowską poczekać na rozpoczęcia Masy, czekanie upłyneło na słuchaniu indiańskiej muzyki

Masa na której było ponad 260 osób


Po Masie pojechałem na rynek Manufaktury obejrzeć mecz siatkarek.
Prezent od kolegów z pracy na odejście
Po pracy pojechałem na Piotrkowską poczekać na rozpoczęcia Masy, czekanie upłyneło na słuchaniu indiańskiej muzyki
Masa na której było ponad 260 osób
Po Masie pojechałem na rynek Manufaktury obejrzeć mecz siatkarek.
Prezent od kolegów z pracy na odejście

