Praca

Środa, 16 grudnia 2009 · Komentarze(1)
Dzień jak co dzień do momentu wyprawy do Pabianic, gdzie w drodze powrotnej rower odmówił współpracy coś zatarło w suporcie albo tylnej piaście...do ikei prędkość średnia 10-12 km/h... pedałami kręciło się jakbym jechał pod stromą górke. a później spacer do Jana Pawła gdzie miałem się spotkać z transportem do domu... masakra

Komentarze (1)

wziales rozwod z rowerem czy jak?

siwy-zgr 08:30 poniedziałek, 24 maja 2010
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa bezmy

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]